piątek, marca 17, 2006

Ksiazka

"SAMOTNY ZEGLARZ" - KRZYSZTOF BARANOWSKI

"Świeży oddech morza odczuwam jako przeciwieństwo stęchlizny zawikłanych spraw lądu. Również dla statku największym zagrożeniem jest brzeg, nie zaś otchłań morska. Wraz z lądem pozostają za rufą nasze kłopoty, problemy, dylematy. Tu życie jest proste - odmierzane wachtami i posiłkami, wymierne siłą wiatru i stanem morza, nieuchronne skałami na kursie i zmianą żagla. Tu jest czas, by się przez chwilę zastanowić nad swoim życiem, nad istnieniem Boga, nad znikomością człowieka wobec morza i nad jego wielkością wobec własnych zrealizowanych marzeń. Tu jest czas na wszystko, choć tak go niewiele na wypoczynek.
Może właśnie dlatego ta kombinacja jest fascynująca. Zmęczenie przygina do ziemi, a duch szybuje swobodnie jak Johnatan Seagull, doskonała mewa przechodząca w wyższy stan wtajemniczenia. Tu jest odmienny świat z niezwykłymi możliwościami..."

CHYBA SAMI ROZUMIECIE... MUSIALAM TO NAPISAC. PO PROSTU... EHHH TYLKO TYLE.

21 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

Kwintesencja pasji jaka Nas łączy wydaje się być zawarta w tych kilku zdaniach. Wspaniale że umieściłaś ten temat. Kontynuując zachęcam do czytania :) Polecam genialną serię C.S. Forestera opisująca życie wielkiego żeglarza Horatio Hornblowera - po prostu rewelacja !!!

3/17/2006 7:28 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Ile można śnić o morzu, tylko po to by się chwile później obudzić. A nawet ten, wspaniały skądinąd sen, jest tylko namiastką.. która, cóż - dla mnie akurat do lipca i rejsu z Wami musi wystarczyć. Te piękne słowa budzą niewypowiedzianą tęsknotę, którą na co dzień zdusza się w sobie.. No posmuciłem, posmuciłem a teraz znikam - JEST PIĄTEK!

3/17/2006 7:52 PM  
Blogger bezet said...

Skoro o ksiązkach mowa to gorąco polecam "Znaczy kapitan"... Swietna ksiazka o pionierach zeglarstwa w Polsce, o rejsach o ktorych kazdy z nas marzy i...heh... o MORZU :)

3/18/2006 11:19 AM  
Anonymous Anonimowy said...

O rany to ja też moje morsko literackie trzy grosze dorzucę.. Niezbyt oryginalnie i bynajmniej nie hardcore'owo marynistycznie ale saga Patricka O'Briana stanowi nad wyraz miłą epopeję przygodową, moim zdaniem godną polecenia każdemu, kto tak właśnie do niej podejdzie. Wydawnictwo Zysk i S-ka wydało w Polsce tylko pięc powieści tego nad wyraz płodnego pisarza.. ale moim skromnym zdaniem całkiem przyjemnych i z kapitalnie skonstruowanymi postaciami. Więc jeśli szukacie fajnej, lekkiej książki -> stricte przygodowej <- w klimatach morskich z okresu początku XIX wieku, to polecam :)i jak coś chętnie użycze..

3/18/2006 3:31 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Genialnie kochani ! Wychodzi na to ,że stworzymy małą biblioteczkę, która - tu słowa kieruje do Komandora - powinna zasilić klubowy ekwipunek.
Qba - podaj autorów tych powieści.

3/18/2006 3:54 PM  
Anonymous Anonimowy said...

kolejna zagadka rozwiązana..szanowny Komandor poza żaglami i adrenaliną wie co to dobra lektura, no prosze bardzo, koneser, patrząc na tytuły wysublimowanuch dzieł.

3/18/2006 4:48 PM  
Blogger Dziobek said...

Kuba nie czyta ksiazek tylko je oglada :D a wlasciwie to tylko okladke :D :D :D (pozdrawiam :P "Poslizgnalem sie i wypadlem za burte" :P yyyyy z kotwica ;) )

3/18/2006 4:52 PM  
Anonymous Anonimowy said...

"Znaczy Kapitan" do kupienia na allegro za niecałe 10 zł :)

3/18/2006 5:32 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Część Patrick'a O'Briana jest u mnie dostępna. Serdecznie polecam :-)))
Awaryjny.
PS. Niektóre tomy do mnie nie wróciły :-(

3/18/2006 10:06 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Nie ważne co czytamy, ważne jaką mamy świadomość.
Awaryjny.
PS.
Kocham konie, nie wiecie gdzie macie mięśnie :-)))

3/19/2006 6:40 PM  
Anonymous Anonimowy said...

to smutne Qba że często wracasz do takich słów, nie jesteś człowiekiem przywiazującym uwagi do tego co się mówi na temat żeglarzy choć czesto może boleć-dla wszystkich zainteresowanych żeglarstwo sportowe jest najniebezpieczniejszym i najdroższym sportem na swiecie więc komentarze o brudzie i bla bla bla... odpowiednie do poziomu intelektualnego co niektórych rozmóców

3/19/2006 7:49 PM  
Anonymous Anonimowy said...

alkohol od zawsza był lekarstwem na morzu na chorobę, smutek samotność stąd te historie,nikt kto nie jechał na 6 metrowej fali nie wie co to zaklety świat żagli i nie warto się komentarzami przejmować

3/19/2006 8:00 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Drogi anonimie: na dzisiejszy dzień żeglaże to ludzie wykształceni, czyści i mający pasję. Jeżeli nie potrafisz się powstrzymać od komentowania cytatów... wyluzuj.
Awaryjny.
PS. Ineternet nie jest anonimowy...

3/19/2006 8:07 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Anonimie..
Ludzie, którzy głoszą niczym nieuzasadnione przytyki wobec innych, nie posiadając na tyle klasy by sie pod taką wypowiedzią podpisać sami sobie wystawiają świadectwo adekwatne do swojego poziomu..

3/19/2006 8:16 PM  
Anonymous Anonimowy said...

..wystarczyły wasze żeglarski pogaduchy z szczyptą humoru za poniedziałkowy kabareton

3/21/2006 1:26 PM  
Anonymous Anonimowy said...

OK. "Ż". Przyjąłem do wiadomości :-). [Zawsze robił to edytor, którego tutaj niente]
Awaryjny.

3/21/2006 11:05 PM  
Anonymous Anonimowy said...

PROSZĘ BARDZO JAKIE CNOTLIWE ŻEGLARZE {&}

3/23/2006 10:59 AM  
Blogger Dziobek said...

hmmm widze ze milo sie zaczelo, a niezbyt skonczylo... najwyrazniej niektorych nie stac na odrobine klasy... ja morze kocham za to, co tutaj w notce zacytowalam... I oby jak najdalej od lądu i jak najbliżej pięknych fal Bałtyku...

3/23/2006 11:24 PM  
Blogger bezet said...

"Świeży oddech morza odczuwam jako przeciwieństwo stęchlizny zawikłanych spraw lądu"
Świetny cytat S.:), zwłaszcza na podsumowanie ludzi, którzy wstydzą się kim są i potrafią jedynie głupio komentować...na szczęście na morzu takich sie nie spotyka...

3/24/2006 5:07 PM  
Anonymous Anonimowy said...

BYLE DALEJ I DALEJ I DALEJ I DALEJ... OD LĄDU

3/24/2006 6:28 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Kochani!!! Wstyd cechuje jednostki słabe i zagubione. Odpuście, morze jest dla ludzi, nie dla tchórzy!!!
Pzdr.
Grzegorz „Awaryjny” Sieńczak.

3/27/2006 1:42 PM  

Prześlij komentarz

<< Home