niedziela, maja 27, 2007

PIRACI Z KARAIBÓW

WSZYSTKICH CHĘTNYCH NA WYPAD DO KINA NA "PIRATÓW Z KARAIBÓW" PROSZĘ O ZGŁASZANIE SIĘ DO MNIE (GG: 2855105), TUDZIEŻ WPISANIE SIĘ W KOMENTARZACH.

MAMY ZAREZERWOWANE MIEJSCA NA DZIEŃ 31 MAJA (TJ. CZWARTEK), GODZINĘ 21:15 W KINIE CINEMA CITY ZAKOPIANKA.

CI, KTÓRZY SIĘ ZGŁOSZĄ, MAJĄ BILETY PO 11 ZŁ, POZOSTALI BEZ ZNIZEK!!!


OBECNOŚĆ WSZYSTKICH MILE WIDZIANA :) - PRZYPOMINAM O ZAKAZIE WNOSZENIA ALKOHOLU I LODÓW NA SALĘ.

NO I DO ZOBACZENIA :)

(((((ODPOWIADAM NA PYTANIE, KTÓRE JUŻ PADŁO :P (MALKONTENCI!!!!!) DLACZEGO NA ZAKOPIANCE?? >>>>> BOOOOO......
a)tam są zawsze miejsca
b)jak się zrobi bydło to nie bedzie strasznej draki (z doświadczenia wiem)
c)jest blisko do sklepu :D
d)tak chciał Komandor i to chyba przesądza sprawę :)

P.S
UWAGA!!
NA SZKOLENIU ZNALEZIONO "WIELKI ŚPIEWNIK POLSKI" - JAK KTOS SIE DO NIEGO PRZYZNA TO PROSZĘ O KONTAKT :) gg:4880310

wtorek, maja 22, 2007

BOŻE CIAŁO NA ŻYWIECKIM!!!

Poszukujemy żeglarza (albo dwóch co wie gdzie dziób gdzie rufa:D)
który miałyby ochote popływać 5 (od środy rano) albo 4 (od czwartku) dni na jeziorze Żywieckim w czasie weekendu z Bożym Ciałem.
Dojazd i czarter jakiejś kabinówki sponsorują sponsurzy czyli państwo Fyyyyyy ;).
Zainteresowanych proszę o kontakt ;) j.jaskowska@wp.pl lub po prostu w komentarzu :)
NIE POWTARZALNA OKAZJA :)

poniedziałek, maja 21, 2007

TIM III – S19 58.718 E48 47.087 - Maharono.




W czasie, kiedy większość Szkwałowiczów świetnie bawiła się w górach, mnie – rozbitkowi na czerwonej wyspie – udało się powrócić nad ocean. Tym razem bardziej na południe. Korzystając z uprzejmości Ojców Oblatów znalazłem się w pięknej miejscowości nad samym brzegiem oceanu, tak, blisko że w nocy słychać było jego szum. Zachęcony opowieściami jeszcze tego samego dnia poleciałem zobaczyć plażę i port. I tu zagwozdka!!! To, co tubylcy nazywają portem to ehem... łacha piasku u ujścia rzeki!!! Jednak faktycznie sprawuje funkcję portu. Co rano u świcie rybacy spychają na wodę swoje pirogi. Niesamowite ile wprawy i zręczności trzeba mieć żeby wskoczyć do czegoś tak chybotliwego stojąc w wodzie po pas pomiędzy jedną falą a drugą. Jak gościu już jest w środku to nagina pagajką ile wlezie żeby jak najszybciej pokonać miejsce gdzie fala się załamuje, dalej już jest łatwo. Następna funkcja portu objawia się koło godziny 14-tej. Rybacy wracają i zaczynają handel tym, co wyciągnęli z wody – a wyciągają kuuuupę różnego smacznego paskudztwa.
I odrobina geografii – specjalnie dla jednej ze szkwałowiczek. Maharono jest miejscowością liczącą ok. 20 tys. mieszkańców położoną na drodze z dużego portu Tamatave na południe. Tylko dotąd dochodzi asfalt. Żeby jechać dalej trzeba mieć terenowy samochód i trochę szczęścia, bo jak spadnie deszcz tubylcy blokują rozmiękłe drogi żeby ich nie niszczyć. Można zostać zamurowanym w jakiejś wiosce. A wioski te mocno odbiegają od naszych standardów.

Pozdrawiam i czekam na relacje z Waszych wypadów
Awaryjny.

środa, maja 09, 2007

Szkwałowy Wypad w Góry - Turbacz zaliczony !


Hej Kochani !!!

Jak widać na załączonym obrazku - zdobyliśmy szczyt i nie jedną polankę !!! Potem była już tylko radość i tańcowanie na polanie przy niepowtarzalnym śpiewie naszego Szkwałowego trio wokalnego :) Wybawieni, opaleni i wcale, ale to wcale nie zmęczeni - planujemy następną wyprawę. Czekamy na propozycję górek do zaliczenia...


Fotki na

http://www.photobucket.com/albums/s242/szkwal2/turbacz/